Jak powstaje naszyjnik z oddechem?

Jak powstaje naszyjnik z oddechem?
15 października 2018 admin
Przez Bez kategorii

Biżuteria z oddechem to nasz autorski pomysł. Przeszukaliśmy cały internet i śmiało możemy powiedzieć, że nie tylko jesteśmy pierwsi, ale do tego tylko my coś takiego oferujemy.

Zaczęło się od oddechu uroczej Hani zmienionego w naszyjnik dla jej mamy. Ważny był też oddech Jurka Owsiaka, który również w formie naszyjnika, został wystawiony na aukcji WOŚP. Oddechów, które zmieniliśmy w biżuterię było już naprawdę dużo i napewno będzie więcej. Biżuteria z oddechem jest wyjątkowa, bardzo osobista i niepowtarzalna, a cały proces jej powstawania, to super zabawa dla nas i dla osób, które ją zamawiają. Zaczyna się od porad odnośnie pobrania i transportu oddechu. Od klientów wymaga to sporego zaangażowania.
Aby pobrać i przetransportować oddech, trzeba zaopatrzyć się w możliwie dużą strzykawkę i balonik. Później strzykawkę z powietrzem trzeba zabezpieczyć, zapakować i wysłać do nas. Jest z tym trochę zachodu, ale wiemy od Was, że również dużo śmiechu i zabawy. Na szczęście w tym wypadku prawa fizyki są naszym sprzymierzeńcem. Nie ma różnicy ciśnień między powietrzem w strzykawce i tym poza nią, więc wbrew pozorom, oddech nie ucieka z niej w niekontrolowany sposób.
Kiedy oddech trafi do naszej pracowni, przygotowujemy żywicę. Wymaga to dużej uwagi i cierpliwości. Na moment, gdy ma ona odpowiednią temperaturę i konsystencję, trzeba czkać długo, a trwa on bardzo krótko. Jeśli go przegapimy, pracę trzeba zaczynać od początku.

Oddech do żywicy wtłaczamy bezpośrednio z otrzymanej strzykawki. Dzięki temu mamy pewność, że w stworzonym elemencie znajdzie się wyłącznie powietrze, które otrzymaliśmy. Później zaczyna się prawdziwa magia. Wtłoczony oddech tworzy w żywicy niepowtarzalny, abstrakcyjny wzór. Za każdym razem inny, nieprzewidywalny, ale zawsze fascynujący. Tak jak nie ma dwóch takich samych osób, tak nigdy nie będzie dwóch identycznych bryłek z oddechem. To oczywiście nie koniec. Na tym etapie mamy w ręku diament, który musimy zmienić w brylant. Taka obróbka to sporo pracy, ale jeszcze więcej satysfakcji.
Zresztą zobaczcie sami:

Zachowaj swój oddech w jednym z naszych wzorów

0 komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*